Skup złomu Poznań | Proekometal
Jeżeli zaglądasz do cennika skupu złomu stalowego, możesz spotkać określenia „wsad” i „niewsad”. Dla osoby, która na co dzień nie zajmuje się złomem, nazwy te nie są oczywiste. Tymczasem ich znaczenie jest dość proste i dotyczy przede wszystkim tego, czy materiał jest już odpowiednio przygotowany do dalszego wykorzystania w procesie hutniczym.
W aktualnym cenniku ProEkoMetal złom stalowy o grubości co najmniej 4 mm występuje osobno jako wsad oraz niewsad. Nie chodzi więc wyłącznie o rodzaj metalu czy jego grubość. Znaczenie mają również wymiary, postać materiału i to, czy wymaga on dodatkowej obróbki.
Huty i zakłady przetwarzające złom potrzebują materiału o określonych parametrach. Zbyt duże lub nieporęczne elementy nie zawsze mogą być wykorzystane bezpośrednio. Część złomu trzeba wcześniej pociąć, rozdrobnić, sprasować albo w inny sposób przygotować.
Stąd podstawowy podział na złom wsadowy i niewsadowy. Pierwszy jest przygotowany do wykorzystania jako wsad zgodnie z wymaganiami odbiorcy. Drugi wymaga jeszcze dodatkowego przygotowania.
Najprościej mówiąc, złom wsadowy to odpowiednio przygotowany złom stalowy, który pod względem postaci, wielkości i jakości spełnia wymagania potrzebne do dalszego przetwarzania. Nie każdy ciężki kawałek stali automatycznie trafi jednak do tej kategorii.
Istotne są między innymi gabaryty elementów, ich grubość, sposób przygotowania oraz poziom zanieczyszczeń. Dokładne wymagania mogą zależeć od odbiorcy materiału, dlatego nie warto kierować się wyłącznie jednym wymiarem znalezionym w internecie.
Do złomu, który po odpowiednim przygotowaniu może zostać zakwalifikowany jako wsadowy, należą m.in. grubsze fragmenty konstrukcji stalowych, profile, kształtowniki, pręty czy pocięte elementy maszyn.
Złom niewsadowy to materiał stalowy, który ze względu na swoje wymiary lub postać nie jest jeszcze przygotowany do bezpośredniego wykorzystania jako wsad. Może być wykonany z tego samego rodzaju stali i mieć podobną grubość jak złom wsadowy, ale wymagać dodatkowego cięcia lub innej obróbki.
Przykładem mogą być długie profile, duże elementy konstrukcyjne, nieporęczne fragmenty urządzeń albo części o gabarytach utrudniających dalsze przetwarzanie. Po odpowiednim przygotowaniu część takiego materiału może zostać zakwalifikowana jako wsad.
Dlatego podobnie wyglądające partie mogą trafić do różnych kategorii. Liczy się nie tylko to, z czego wykonany jest przedmiot, ale również w jakiej postaci trafia do dalszego zagospodarowania.
Określenia wsad i niewsad opisują przede wszystkim stopień przygotowania złomu. Złom niewsadowy nie musi być bardziej skorodowany ani wykonany z gorszej stali. Często różnica sprowadza się do rozmiaru elementu i konieczności jego dodatkowego przygotowania.
Ma to jednak znaczenie przy wycenie. Jeżeli materiał trzeba przed dalszym wykorzystaniem pociąć, rozdrobnić albo inaczej przygotować, oznacza to dodatkową pracę i koszty. Z tego powodu złom wsadowy i niewsadowy mogą mieć w cenniku różne stawki.
Mosiądz zawiera miedź, ale na skupie nie jest traktowany jako czysta miedź. Miedź ma charakterystyczny czerwony lub czerwono-brązowy kolor, natomiast mosiądz jest najczęściej żółty lub złocisty. Różny skład oznacza również inną klasyfikację i wycenę.
Jeżeli podczas demontażu trafiają się jednocześnie rury miedziane, mosiężne zawory i stalowe złączki, najlepiej rozdzielić je jeszcze przed przyjazdem do skupu. Nie trzeba samodzielnie rozpoznawać dokładnego gatunku każdego stopu, ale podstawowe oddzielenie miedzi, mosiądzu, aluminium i stali ułatwia ocenę materiału.
W warunkach domowych nie zawsze da się jednoznacznie określić, czy dana partia będzie potraktowana jako wsad czy niewsad. Przy większych elementach klasyfikacja może zależeć od dokładnych wymiarów i sposobu przygotowania.
Pocięte, grubsze fragmenty stali o wygodnych do dalszego transportu i przetwarzania gabarytach mają większą szansę spełnić wymagania dla złomu wsadowego. Długie belki, duże konstrukcje czy rozbudowane elementy maszyn mogą natomiast wymagać dodatkowej obróbki.
Nie warto samodzielnie ciąć dużych konstrukcji tylko po to, aby próbować zmienić kategorię złomu. Bez odpowiedniego sprzętu może to być niebezpieczne, a dodatkowo nie daje gwarancji innej klasyfikacji.